0

Recenzja pełnej wersji gry Resident Evil 2 remake [POBIERZ ZA DARMO]

Resident Evil 2 za darmo

Dwadzieścia jeden lat od wydania oryginału mamy możliwość ponownie zanurzyć się w świat miasteczka Racoon City, które opanowała epidemia żywych trupów. Remake Resident Evil 2 nie polega tylko na prostym odświeżeniu tekstur – zmianom uległo znacznie więcej aspektów.

Już w pierwszych minutach zauważamy jak świat Resident Evil 2 zmienił się począwszy od sterowania, na zupełnie nowych elementach fabularnych kończąc.

Historia nie odbiega znacznie od oryginału. To raczej modyfikacje scen, które opowiadają tę samą opowieść, lecz w nieco inny sposób. Sam początek gry obrazuje to bardzo skutecznie. Leon Kennedy, w drodze do Racoon City, zatrzymuje się na stacji benzynowej, którą z oryginału znamy jako miejsce, gdzie zostaje ugryziony kierowca ciężarówki powodującej później eksplozję w mieście.

W tej wersji wydarzeń jego pogryzienie następuje gdzieś indziej na trasie, a cała scena na stacji benzynowej pełni rolę samouczka oraz miejsca spotkania Leona z Claire Redfield. Drobna zmiana, która nie wpływa na fabułę, gdyż dwójka w ten sam sposób, czyli za sprawą eksplodującej cysterny, zostaje rozdzielona już w samym Racoon City.

Tego typu „remiksów” oryginalnych scen jest całkiem sporo, jednak żadne raczej nie szkodzą, ani nie zaburzają spójności znanej historii. Część zmian dotyczy również momentów, w których spotykamy pewne osoby, bądź wrogów.

resident_evil_2_recenzja02
Płonące zombie, zniszczone samochody – typowa sobota w Racoon City (Resident Evil 2 – recenzja)

Pobierz pełną wersję gry Resident Evil 2 remake – Link

W oryginale pierwsze spotkanie z niewidzącym i krwiożerczym Lickerem następuje wcześnie, a w nowej wersji zostało przeniesione nieco dalej w czasie, gdy już po około dwóch godzinach rozgrywki przyzwyczajamy się do korytarzy komisariatu. Trudno stwierdzić czy takie przesunięcie wnosi coś więcej do rozgrywki – spotkanie tej bestii w każdej chwili wywołuje przyspieszenie tętna i nerwowość oddechu. –


Łukasz Winkel

Redakcja Eurogamer.p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *